Skrawki proza
LI-NIA ŻYCIA
Nie-spo-koj-nej.
KAŻDY Z NAS
I podłogi, i okna, i meble, a w końcu, po długim prysznicu, także ja. Wszystko błyszczące i pachnące. Czyste. Problem w tym, że ja nie wiedziałem, jak być czysty w środku.
HERETYCKIM SZLAKIEM
Twoja nadludzka odporność na ten konkretny rodzaj magii wzbudziła wielkie zainteresowanie wśród hierarchów kościoła.
SIEDZI W TRAMWAJU TRZECH CHŁOPAKÓW
Steigen wir jetzt aus oder vertäusche ich mich?
TEATR
Poruszają się w grupie. W skupisku tak wielkim, że widać je z orbity.
ZA SZYBĄ
Szyby to lustra. Lustra emocji, pragnień, marzeń i lęków.
KLĄTWA WIOSKI CHŌSHI
Kilkaset lat temu, mniej więcej w połowie XVII w., piractwo i grabież miały swój rozkwit. Kościół surowo je potępiał – lecz co dają słowa ludzi duchownych na upór śmiertelników? Piraci ani myśleli słuchać słów księży i mnichów oraz dalej zabijali niewinnych i bezbronnych, rżnąc ich jak baranki na ofiarę pogańskim bożkom.
LOT IMIENNYCH PTAKÓW
Wymyśliłam zabawę na dni smutne, takie jak ten.
JAK TAM, MOLE?
W Molowni chemicznej i wzorzystej siedzi parę moli,
co obiektów elementarnych mają tyle jak na roli
masę gatunków kwiatów, gryzoni czy topoli.
Historia zaginionego kichnięcia
Dzień dobry, przepraszam bardzo, czy ma pan chusteczkę?
Śmietnik
Wszystko, co nieidealne, nie nadaje się do recyklingu.
Monolog Szaleńca
Jesteście jak martwy indyk, dusicie się we własnym sosie. Nie rozumiecie czym jest tlen, nie wiecie jak się nim posługiwać. Z zimną krwią, wysysacie go, jak strzykawka krew. A potem dalej myjecie te swoje zęby, ubieracie się w jaskrawe kolory. Nie rozumiecie świata, w którym żyjecie, palicie lasy, zbieracie podatki myśląc, że dzięki temu będzie wszystko uporządkowane i nikt się nie zbuntuje.
Tyle napięcia, ile potrzeba
To, co miało tu przybyć, spóźniało się.
Głuchy telefon
Chodzą mi po głowie […] stwory – hybryda dinozaura z konikiem polnym, smokopodobna ośmiornica, niebieski, puchaty słoń […] w krainie, gdzie panuje wieczna jesień, w zapomnianej przez wszystkich dolinie […]
Rzeczy
Tyle rzeczy do zrobienia. Coraz bardziej się nawarstwiają. Rzeczy, rzeczy, rzeczy…
