Skrawki

KRZYWE LUSTRA
Wraca do mnie ta myśl
Jak bardzo nienawidzę tego życia
I jakoś trudno mi jej się oprzeć
Gdy obleka moje serce
Tak starannie
Nigdy nie byłam pełna miłości
Do tych dni przez które przechodzę
Z głupim uśmiechem na twarzy
I ciężką jak nigdy duszą
Teraz gdy poznaję nowe osoby
I widzę w ich oczach
Własne skrzywione odbicie
Coraz bardziej zapadam się
Sama w sobie
Wątpiąc kolejny raz w moim życiu
Czy ja naprawdę istnieję
Czy może jestem tylko zlepkiem
Cudzych wyobrażeń
Redakcja Magdalena Hrabak
Grafika Ilja Trochanowski
