Skrawki

KOT SCHRÖDINGERA
Są takie dni
W których czuję
Jakby każda komórka
Mojego ciała
Była sobie obca
Jakby to co mnie tworzy
Żyło zaledwie w ułudzie sensu
Czy też prawdziwości
Ja
Czarny kot Schrödingera
Wypiłam truciznę –
Błądzę pomiędzy bytem
A niebytem
Czy ktoś mógłby proszę
Spojrzeć do pudełka
I powiedzieć mojej duszy
Czy może już pójść do nieba?
Redakcja Monika Wróblewska
Grafika Emilia (Tosia) Suszek
