Grafika z prawej strony przedstawiająca logo europejskiego miasta nauki katowice 2024, tekst Miasto Region Akademia Grafika z prawej strony przedstawiająca logo europejskiego miasta nauki katowice 2024, tekst Miasto Region Akademia
Strona główna 9 Poezja 9 pierzyna ubrudzona w słowa

Skrawki

pierzyna ubrudzona w słowa

utworzone przez 

sen może stać się echem rozkoszy ciszy,
zakorzeniona w niej prawda krząta się u schyłku NREM i REM

całując mosiężną rękę piaskowego Pana,
na kolanach dzisiejszej nocy będziemy się z tego spowiadać

wraz z przebudzeniem zabiedzonego żołądka
narasta pytanie, czego ze swych snów dowiedzieć się pożądam

pomagają mi zapamiętane malunki
o stanie nieważkości i piętach w ołowianym obuwiu

niepojęta śmierć i abstrakcyjne choróbsko
oblepiają benzyną mój krwiobieg, żebra i usta

drapiący krtań zza potrzaskanego lustra      przez zamknięte uszy słychać tylko świst

odwaga nie jest słowem, które da się wydusić,
gdy gardło owija lepka, zatopiona w cieczy pępowina

zamiast tego można wysnuć czerstwą damę Santiego
pełną powagą i myślą, by tę noc przeżyć i nie zgnić niczym chleb

Twoją biadą będę zadręczał i stękał w pogardzie pożegnalną mowę,
nim świt nastanie rozbudzę w pełni swój umysł

a z chropowatych warg wypłyną pragnienia tak obskurne i aroganckie,
że dzisiejszej nocy spotkanie naszych zaropiałych spojrzeń wspominać będę z czystą satysfakcją

przed poranną spowiedzią z doznań, pojmę, żeś Ty – Ty mą marą i krętaczem,
odbierając to, co z głowy, zabrałeś żale i rozpacze

z mego życia wygrzebałeś wszystek moich zwierzeń, pozostawiłeś urwisko i wypustkę na duszy,
odebrałeś moje smutki i pozostałem po kres w snach, w których nie ma nic, prócz pustki

jedyne męczarnie doskwierające w moich dziwacznych, nocnych wizjach,
my mijamy się na ulicy
 niczym dobrzy przyjaciele

przymykamy potworne dziury, widniejące jak obraz na naszych twarzach,
bez zaangażowania, emocji i wzruszeń

w prawdzie to, co kiedyś było moje, to Ty, potworze, czysta pierzyna i ten malunek przeklęty,
moja swoboda z chwałą przyjęta przez zakamarki myśli

są po dziś dzień wyryte plamą potu, zakreślone w słowa, w wiersz żałobny
– zapamiętam Ciebie jako mojego zbawiciela i mordercę

Redakcja Wero Łęska
Grafika Wero Łęska